Imperva, firma wywodząca się z Izraela, widzi faktury polskich firm z KSeF

Polski nierząd podał na tacy wszystko, wszystkie dane polskich przesiębiorców, na tacy psychopatom z terrorystycznego państwa Izrael

I to nie przez przypadek! To kłamstwo w pełni świadome. Rząd rozumie konsekwencje tego szpiegowskiego systemu i dlatego to ukrywa!

W oficjalnej dokumentacji technicznej jasno widać:

  • Przy wysyłce faktura jest szyfrowana.
  • Przy pobieraniu pojedynczej faktury KSeF zwraca czysty, jawny tekst ze wszystkimi szczegółami.
  • Ruch przechodzi przez zagraniczną bramkę bezpieczeństwa firmy Imperva (należącej do francuskiej grupy Thales), która po odszyfrowaniu transmisji widzi treść odpowiedzi.

By to zrozumieć, nie potrzeba robić żadnych badań technicznych czy audytów, wystarczy po prostu przeczytać oficjalną dokumentację. 

  A jednocześnie w komunikatach dla mediów i podatników Ministerstwo Finansów powtarza: „Bramka bezpieczeństwa nie ma dostępu do treści faktur, bo widzi tylko zaszyfrowane dane.”

  To jest świadome kłamstwo! Dlaczego to robią? Może dlatego, że przyznanie prawdy oznaczałoby polityczną katastrofę:

  • „Zagraniczna firma widzi polskie faktury” — ta niewątpliwa prawda już nie brzmi tak dobrze, jak kłamstwo: „wszystko jest bezpieczne i zaszyfrowane”.
  • Wywołałoby to lawinę pytań o suwerenność danych i sens całego obowiązkowego KSeF.
  • Łatwiej jest uspokajać ludzi kłamstwem niż tłumaczyć prawdziwą, ale skomplikowaną architekturę.

  Dokumentacja techniczna musi być prawdziwa — bo system ma działać. Komunikaty dla opinii publicznej muszą być fałszywe — bo spartaczony system ma być zaakceptowany.

tak oto mamy dwie różne informacje z tego samego ministerstwa. Jedna dla programistów, druga dla zwykłych Polaków. Jedna prawdziwa, druga fałszywa.

  A jeszcze gorsze jest to, że ministerstwo pytane o techniczną architekturę KSeF oficjalnie odpowiada, że to tajemnica! Tajemnica, którą samo opublikowało w publicznie dostępnej dokumentacji!!!

  I tu nasuwa się kluczowe pytanie: w ilu jeszcze kwestiach rząd Tuska tak jawnie kłamie i tak świetnie mu się to udaje, że mainstream nie grzmi, nie ujawnia i nie piętnuje tych kłamstw? 

  Dlaczego politycy opozycji (oprócz posła Skalika i marszałka Bosaka) tego nie nagłaśniają? Dlaczego eksperci od cyberbezpieczeństwa milczą? Dlaczego dziennikarze śledczy nie trąbią o tym i temat omijają szerokim łukiem?

https://www.salon24.pl/u/gpspl/1511019,ministerstwo-finansow-klamie-o-bezpieczenstwie-ksef

Shlomo Kramer (Hebrew: שלמה קרמר; born 1966),[1][2] is an Israeli information technology entrepreneur and investor. He is the co-founder of cyber-security companies Check Point[3] and Imperva, as well as Cato Networks, a cloud-based network security provider.

As of March 2026, Forbes listed Shlomo Kramer’s net worth at US$2.4 billion, ranking him at 1,694 on the Billionaires list. He is ranked among the top 20 wealthiest people in Israel.[4]

https://en.wikipedia.org/wiki/Shlomo_Kramer

Imperva jest też wykorzystywana jako „ochrona” dla serwisów rządowych np. ksiąg wieczystych i ktoś tu ma urojenia o swoim pochodzeniu i mesjanistycznej roli państwa bandyckiego, skoro dał pełny wgląd psychopatom z Izraela do naszych danych.

Tak samo było z 350 tys. nielegalnych wiz:

I jest z systemami podsłuchowymi wykorzystywanymi przez „polskie” służby:

Sprawa Pegasusa. „Dane mogły trafić do Izraela, Ziobro nie słuchał służb”

„Ziobro wiedział czym jest ten system”

Dodała również, że „Zbigniew Ziobro, poza odpowiedzialnością za zakup i przekazaniem środków do Centralnego Biura Antykorupcyjnego, posiadał także pełną wiedzę na temat tego, czym jest ten system”. – Ale zlekceważył ostrzeżenia służb. Bo jeszcze zanim zdecydowano o zakupie systemu, to opinie zarówno policji, jak i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego wskazywały, że jest on wręcz dyskwalifikujący. Wydaje się, że politycy całkowicie zlekceważyli ostrzeżenia i postanowiono zakupić właśnie taki system – nie po to, żeby faktycznie ścigać groźnych przestępców, tylko po to, żeby podsłuchiwać opozycję, niewygodnych ludzi, w tym sędziów i prokuratorów – powiedziała Magdalena Sroka.

– Chciałabym jednak, żeby politycy słuchali ekspertów, zwłaszcza kiedy pojawiają się bardzo poważne wątpliwości co do kwestii samego systemu i tego, że informacje nim zdobywane mogą lądować w Izraelu. A mamy, na razie częściową, opinię ze strony Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, która wskazuje, że Pegasus składał się z tak zwanych modułów, dokładnie czterech. Jeden z nich był w posiadaniu producenta, czyli izraelskiej firmy – podsumowała rozmówczyni radiowej Jedynki.

https://jedynka.polskieradio.pl/artykul/3587989,Sprawa-Pegasusa-Dane-mog%C5%82y-trafi%C4%87-do-Izraela-Ziobro-nie-s%C5%82ucha%C5%82-s%C5%82u%C5%BCb

Stacje do podsłuchiwania ludzi są w całej Polsce. Władze nawet nie muszą pytać o zgodę

Na jaw wychodzi coraz więcej faktów dotyczących inwigilacji obywateli przez polskie służby, a Pegasus ma koleżankę. Stacje do podsłuchiwania rozmów o nazwie ELKA rozlokowane są na terenie całego kraju.

Rządy uwielbiają nowe technologie, bo dały im one możliwość inwigilowania obywateli na szeroką skalę. Politycy w dodatku często nie widzą powodu, by podsłuchiwać ludzi z poszanowaniem litery prawa i w sposób transparentny, a my ze zdumieniem odkrywamy fakty dotyczące wykorzystania systemów takich jak niesławny izraelski Pegasus, który pomógł zatrzymać Sławomira Nowaka w 2020 r.

Jak z kolei podaje dziś Gazeta Wyborcza, za rządów Prawa i Sprawiedliwości po 2015 r. polska policja i nasze służby specjalne zaczęły zamawiać na masową skalę stacje do podsłuchiwania rozmów telefonicznych. Wcześniej ledwie trzy takie urządzenia miała Służba Wywiadu Wojskowego, która w 2012 r. kupiła je z myślą o wykorzystaniu na naszej wschodniej granicy.

ELKA, czyli inaczej Jaskółka

Urządzenia wykorzystywane do podsłuchiwania rozmów obywateli nazywane są ELKA-mi lub Jaskółkami i również pochodzą z Izraela, a ich dostawcą jest IAI (Israel Aerospace SWW Industries) z grupy ELTA Systems. Zrzesza ona specjalistów od radarów, komunikacji elektronicznej itp. Jej urządzenia do monitoringu ruchu telefonicznego oznaczane właśnie mianem ELK.

Zasada działania systemu nazywanego ELKĄ opiera się na podpięciu urządzenia do stacji bazowej operatora telefonii komórkowej i przechwytywania rozmów prowadzonych za jej pośrednictwem. Co przy tym istotne, korzystanie z niej nie wymaga współpracy z operatorem telefonii komórkowej — służby potrafią korzystać z tych urządzeń na własną rękę.

https://spidersweb.pl/2021/07/pegasus-inwigilacja-elka-podsluchy.html

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

© 2026 Co powie Ryba? I skąd nadpływa? - Theme by WPEnjoy · Powered by WordPress