Lwowska komisja kultury zaproponowała, by rok 2027 poświęcić Romanowi Szuchewyczowi, UPA i Ołehowi Olżyczowi. Rada podkreśla, że Ukraina sama ma prawo decydować o kształtowaniu swojej pamięci historycznej i prosi, by inne kraje, politycy i instytucje to uszanowały. – To działania obiektywnie oburzające – ocenił w WP Łukasz Adamski, dyrektor Centrum Dialogu im. Juliusza Mieroszewskiego.
Komisja kultury, polityki informacyjnej i promocji Rady Obwodu Lwowskiego zaproponowała w poniedziałek ogłoszenie roku 2027 „Rokiem Romana Szuchewycza, Ukraińskiej Powstańczej Armii i Ołeha Olżycza”. O tym fakcie poinformowała na swojej stronie internetowej.
„W 2027 roku będziemy obchodzić 120. rocznicę urodzin wybitnych przywódców walki o niepodległość Ukrainy, generała koronera i naczelnego dowódcy Ukraińskiej Powstańczej Armii Romana Szuchewycza oraz ukraińskiego poety, kierownika działu informacji kulturalno-oświatowej i prezesa Stowarzyszenia Ukraińskich Nacjonalistów Ołeha Olżycza. Ponadto w przyszłym roku będziemy obchodzić 85. rocznicę powstania UPA” – napisano.
Historia jak widać lubi się powtarzać i przyzwolenie na budowanie narodowej tożsamości na kulcie psychopatów, którzy masowo mordowali Polaków na pewno będzie miało negatywne konsekwencje dla ludzi nie tylko w Polsce, o ile już nie ma vide wojna na Ukrainie.