W Polsce bez zmian: w Prokuraturze Generalnej siła grawitacji wciąż działa poziomo

czyli jak dzięki ukraińskiemu wywiadowi słowo powiesić nabrało nowego znaczenia

Śledztwo w sprawie śmierci Dawida Kosteckiego nie zostanie wznowione. Prokuratura uznała nowego świadka za niewiarygodnego – dowiedziała się Wirtualna Polska i Goniec. Ponownie odmówiono też ekshumacji. Zdecydowała o tym prokurator, która wcześniej umorzyła sprawę. – To, co robią, jest skandaliczne. Zamierzam napisać do Waldemara Żurka – mówi Katarzyna Kostecka, matka boksera.

Wiem, że mam bardzo dużo do stracenia, ale musiał się znaleźć ktoś, kto przerwie w tej sprawie milczenie” – mówił w trakcie jednego z przesłuchań w prokuraturze Dawid Kostecki.

To jego zeznania, złożone w październiku 2012 r., zapoczątkowały tzw. aferę podkarpacką. Na ich podstawie doszło do aresztowania policjanta CBŚP Daniela Ś. oraz ukraińskich gangsterów Aleksieja i Jewgienija Rysiczów, prowadzących sieć agencji towarzyskich na Podkarpaciu.

Kamery, podsłuchy, haki

W maju 2012 r. sąd prawomocnie skazał Kosteckiego na karę 2,5 roku więzienia za kierowanie grupą przestępczą czerpiącą korzyści z nierządu. 19 czerwca bokser został zatrzymany przez policję i doprowadzony do zakładu karnego. Stało się to dokładnie dziesięć dni przed zaplanowaną walką Kosteckiego ze słynnym Royem Jonesem Juniorem.

Funkcjonariuszem, który rozpracowywał jego działalność, był właśnie Daniel Ś. Sam bokser nigdy nie przyznał się do winy. Twierdził, że został wrobiony przez policjanta. Dlatego niedługo po zatrzymaniu opublikował post na Facebooku, w którym opisał, jak miejscowa policja, z Danielem Ś. na czele, roztoczyła parasol ochronny nad sutenerską działalnością braci Rysiczów.

Te oskarżenia Kostecki powtórzył w prokuraturze. Jednocześnie poinformował śledczych, że w jednej z agencji towarzyskich ukraińskich gangsterów są zamontowane kamery i podsłuchy, które służą do zbierania haków na ludzi, którzy pojawiają się w tym lokalu – wśród nich miały być osoby z kręgów polityki, biznesu i służb mundurowych.

W lutym 2016 r. policjant Daniel Ś. wraz z kilkoma innymi funkcjonariuszami oraz braćmi Rysicz zostali zatrzymani przez ABW. Ogólnopolski rozgłos sprawa zyskała jednak dopiero w maju 2019 r. Były oficer CBA Wojciech J. poinformował wówczas media, że ma nagrania z wizyty ówczesnego marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego w agencji towarzyskiej należącej do Ukraińców. Płyta z nagraniem miała mu jednak zostać wykradziona z szafy pancernej w biurze CBA.

W związku z tym Wojciech J. złożył zawiadomienie do prokuratury dotyczące przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez ówczesnego szefa CBA Ernesta Bejdę.

J. twierdził, że kierownictwo biura chciało zatuszować skandal. CBA wydało oświadczenie, w którym kategorycznie zaprzeczyło doniesieniom swojego byłego funkcjonariusza, a 1 marca br. sąd skazał nieprawomocnie Wojciecha J. za pomówienie Marka Kuchcińskiego.

2 sierpnia 2019 r., czyli trzy miesiące po tym, gdy doniesienia Wojciecha J. obiegły media, Dawid Kostecki został znaleziony martwy w celi Aresztu Śledczego Warszawa-Białołęka. Zdaniem prokuratury pięściarz miał się powiesić w łóżku na pętli z prześcieradła, przykryty kocem.

To nie była pierwsza taka sytuacja w tym zakładzie karnym. W połowie 2017 r. w ciągu dwóch miesięcy doszło tam do trzech samobójstw osadzonych. Odwołano dyrektora placówki z powodu „niewłaściwego nadzoru nad jej funkcjonowaniem”. Wszczęto też postępowania dyscyplinarne wobec kilku funkcjonariuszy.

Pełnomocnicy rodziny Dawida Kosteckiego – mec. Roman Giertych i mec. Jacek Dubois – przekonywali w mediach, że samobójstwo mogło zostać upozorowane, a w jego śmierć mogli być zamieszani dawni wrogowie boksera. Obrońcy zawnioskowali m.in. o ponowną sekcję zwłok. Prokuratura nie wyraziła jednak na to zgody.

„Kardynalne zaniedbanie”

Sprawa wróciła na początku tego roku. 3 lutego mec. Roman Giertych złożył do Prokuratora Generalnego wniosek o wznowienie postępowania przygotowawczego w sprawie śmierci Dawida Kosteckiego. Wirtualna Polska oraz Goniec zapoznały się z jego treścią.

Adwokat podnosi w nim przede wszystkim, że prokuratura pominęła w sprawie dowody wskazujące na prawdopodobny udział osób trzecich w śmierci pięściarza – czego nie wykluczyła opinia dwóch biegłych medycyny sądowej wydających opinie w tej sprawie.

W szczególności nie ustalono pochodzenia stwierdzonych na ciele denata obrażeń w postaci ciemnoczerwonych otarć naskórka na różnych częściach ciała (m.in. na tylnej powierzchni przedramienia prawego) – które zgodnie z oceną biegłych powstać miały na krótko przed śmiercią wobec braku cech gojenia” – czytamy w piśmie.

Jak przekonuje adwokat, nie ustalono przyczyn powstania dwóch ubytków naskórka na karku Dawida Kosteckiego, które mogą wskazywać na użycie wobec niego paralizatora w niedługim czasie przed zgonem. Tego również nie wykluczyli biegli, a jeden z nich sugerował przeprowadzenie eksperymentu procesowego w celu wyjaśnienia tej kwestii, do czego jednak nie doszło.

„Pominięcie tego niewyjaśnionego wątku prokuratura argumentowała nieznalezieniem w celi Dawida Kosteckiego żadnego przedmiotu, którego użycie mogłoby spowodować takie ubytki naskórka. Co znamienne, nie przeszukano przy tym dogłębnie innych cel, mimo iż więźniowie po wykryciu śmierci jednego z osadzonych, zostali z nich wypuszczeni” – podnosi pełnomocnik rodziny.

I dodaje: „Co więcej, współosadzeni z Dawidem Kosteckim nie zostali po zdarzeniu poddani kontroli osobistej, co jest kardynalnym zaniedbanie”.

Adwokat wskazuje też, że prokuratura pominęła „szereg innych dowodów”, takich jak zeznania żony Dawida Kosteckiego, która w trakcie ostatniej rozmowy z mężem miała usłyszeć od niego, że „coś się zaczyna wokół jego osoby dziać”, „może być jakieś zamieszanie wokół niego” i „coś wybuchnie w stosunku do jego osoby”.

W piśmie stwierdził również, że pojawiły się nowe okoliczności „o istotnym znaczeniu dla sprawy”. Chodzi o ujawnienie całości akt sprawy Jeffreya Epsteina, w których znalazły się wątki dotyczące werbowania kobiet i dziewcząt z Europy Środkowo-Wschodniej, w tym z Polski. Biorąc pod uwagę, że Dawid Kostecki był skazywany za czerpanie korzyści z nierządu, to zdaniem adwokata, mógł również mieć cenne informacje na ten temat.

Nowy świadek

16 lutego 2026 r. pełnomocnik rodziny Kosteckich złożył pismo uzupełniające do wniosku – okazało się, że w sprawie pojawił się nowy świadek.

Jak ustaliły Wirtualna Polska i Goniec – chodzi o mężczyznę, który 16 września 2019 r., czyli półtora miesiąca po śmierci boksera, napisał na Messengerze wiadomość do żony Dawida Kosteckiego.

Cytujemy dokładną treść [pisownia oryginalna – red.]: „Witam nie wierzy pani bzdurom ze to samobójstwo.. Wiem bo cele obok siedzialem wyszedlem 3 wrzesnia.. Banda kretynow”.

23 września do mężczyzny (ze względów bezpieczeństwa nie podajemy jego personaliów) odezwała się siostra Dawida Kosteckiego. Pytała, czy może rozwinąć to, o czym pisał do jej bratowej. Mężczyzna odpowiedział, że tak, ale nie zrobi tego przez telefon.

10 października mężczyzna ponownie napisał do żony Kosteckiego. Tym razem była to wiadomość [pisownia oryginalna – red.]: „Dawid się nie powiesił. To antanda oni się nie bawią i paralizator krzyki tylko nic wiecej”.

Mężczyzna najpewniej miał na myśli „Atandę”, jak w więziennej gwarze określa się specjalną jednostkę straży więziennej, która zajmuje się tłumieniem buntów i zamieszek w zakładach karnych.

Dwa dni później żona Kosteckiego zaproponowała mężczyźnie spotkanie. Ten niespodziewanie odmówił [pisownia oryginalna – red.]: „Wybaczy pani ale nie chcemy kontaktow z pania mam rodzine.. a już mogę mieć problemy prosze nie pisac i nie kontaktowac się ze mna”.

Na tym kontakt rodziny z mężczyzną się urwał.

Prokuratura: brak przesłanek

Na zapowiedziach się skończyło.

Jak dowiedziały się Wirtualna Polska i Goniec – śledztwo nie zostanie podjęte na nowo, gdyż wykonane przez prokuraturę czynności, w związku z wnioskiem złożonym przez Romana Giertycha, „nie wskazały na nowe okoliczności, które uzasadniałyby takie podjęcie”.

Co to za czynności? Prokuratura poinformowała nas, że śledczym udało się namierzyć mężczyznę, który kontaktował się z rodziną Kosteckich. Okazało się, że w momencie śmierci boksera faktycznie przebywał w tym samym areszcie, ale na innym bloku. Natomiast – jak twierdzi prokuratura – wiedzę na temat okoliczności śmierci Dawida Kosteckiego posiada jedynie z plotek.

Według śledczych ta sprawa nie wiąże się też w żaden sposób z aferą Epsteina. To koresponduje z wcześniejszymi ustaleniami Wirtualnej Polski, z których wynika, że nasze służby nie posuwają się do przodu w śledztwie dotyczącym polskich wątków tej afery.

Matka Kosteckiego: skandaliczne działania

O komentarz w sprawie decyzji prokuratury poprosiliśmy rodzinę Dawida Kosteckiego. – Jestem zszokowana i rozczarowana tą decyzją. Dowiedziałam się o niej od was… – przyznała Katarzyna Kostecka, matka boksera. – Nie wiem, co tu się dzieje, ale mam wrażenie, że ktoś próbuje ukręcić łeb tej sprawie. To, co robią, jest po prostu skandaliczne – przekonuje.

O ruchu prokuratury nie wiedziała także wdowa, Edyta Kostecka.

Rodzina jest szczególnie oburzona faktem, że sprawa – po złożeniu wniosku przez jej pełnomocnika – trafiła ponownie do tej samej prokurator, która wcześniej umorzyła śledztwo.

Choć jest to zgodne z prawem, to Katarzyna Kostecka uważa, iż powinna być odsunięta od prowadzenia tej sprawy, „ponieważ tkwi w konflikcie interesów”.

– Trudno oczekiwać, że teraz podważy własne działania. Nie będzie przecież strzelać sobie w stopę. Będzie bronić swojego stanowiska, chcąc chronić karierę – mówi matka boksera.

Nie ukrywa też rozczarowania sposobem kontaktu ze strony prokuratury. – Rodzina jest traktowana jak zło konieczne. O wszystkim dowiadujemy się na samym końcu albo nie jesteśmy informowani w ogóle – ubolewa.

I zapowiada dalsze działania: – Minęło siedem lat, a my nadal nie mamy spokoju. Nie poddam się. Zamierzam napisać do Waldemara Żurka i będę walczyć o wyjaśnienie tej sprawy.

Jako „absurdalne” działania prokuratury ocenił również w rozmowie z WP i Gońcem Roman Giertych. Nie wykluczył, że złoży formalny wniosek o ocenę sprawy przez Prokuraturę Regionalną.

https://wiadomosci.wp.pl/smierc-dawida-kosteckiego-rodzina-o-dzialaniach-prokuratury-skandaliczne-7324734132160672a

Więcej o tym mordzie:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

© 2026 Co powie Ryba? I skąd nadpływa? - Theme by WPEnjoy · Powered by WordPress