Sposób Trumpa na pomnożenie kasiory: weź kredyt na grube miliardy, wykup bank w którym go zaciągnąłeś, a następnie umórz swój kredyt

a następnie zakaż kontroli podatkowych swojej rodziny

Donald Trump zażądał 10 mld dol. (36,5 mld zł) odszkodowania od agencji, które mu podlegają, dokładniej od federalnego urzędu skarbowego (Internal Revenue Service, IRS), do którego każdy mieszkaniec USA musi składać zeznanie podatkowe.

Jak brzmiał zarzut prawników Trumpa? Otóż pracownik IRS miał w 2020 r. przekazać jego zeznania podatkowe magazynowi „The New York Times”. Cztery miesiące później pozew został wycofany, ale w rzeczywistości za posunięciem tym kryło się coś innego. Senator Adam Schiff (demokrata z Kalifornii) nazywa to „bezczelnym oszustwem”. Renomowana politolog Heather Cox Richardson mówi o „oczywistej korupcji”.

W zamian za wycofanie pozwu Trump otrzymał coś znacznie cenniejszego — immunitet przed kontrolami podatkowymi. I to nie tylko dla siebie, ale także dla swoich synów Erica i Donalda Jr., dla swoich firm oraz — jak wynika z dokumentu ugody — wszystkich osób z nimi spokrewnionych. Dodatkowo na mocy porozumienia utworzono fundusz antynaciskowy (Anti-Weaponization Fund) o wartości 1,776 mld dol. (6,5 mld zł), z którego polityczni sojusznicy Trumpa mają otrzymać rekompensatę — z pieniędzy podatników.

— Nigdy czegoś takiego nie widziałem — mówi strateg polityczny Steve Rosenthal z ponadpartyjnego Tax Policy Center w rozmowie z POLITICO. Ekspertka podatkowa Chye-Ching Huang z Center on Budget and Policy Priorities nazywa ten manewr bezprecedensowym. — To podważa podstawy naszego systemu podatkowego — mówi.

Zuchwały przekręt

Konstrukcja prawna tego manewru jest dziwaczna. Trump pozwał bowiem organ, którego szefów sam mianuje. IRS i Departament Skarbu są częścią władzy wykonawczej, którą kontroluje prezydent. Prawnicy Departamentu Sprawiedliwości, którzy mieli bronić IRS, pracują dla niego. A na mocy prezydenckiego dekretu z lutego nie wolno im reprezentować stanowiska prawnego, które „jest sprzeczne z opinią prezydenta”.

Sam Trump nie ukrywał tego posunięcia. Dwa dni po wniesieniu pozwu ujął to wprost. Kiedy reporter zapytał go na pokładzie samolotu, jak to ma działać, Trump odpowiedział krótko: — Mam wynegocjować ugodę z samym sobą.

Niedługo później właśnie to się stało.

Innymi słowy — za pośrednictwem swojego lojalnego prokuratora generalnego Todda Blanche’a prezydent „rozstrzygnął” sprawę przeciwko własnym organom, bez możliwości interwencji ze strony parlamentu lub niezależnego sądu. Nic dziwnego, że opozycja jest teraz wściekła. Demokratyczny senator i przewodniczący komisji finansów Ron Wyden nazywa porozumienie „atakiem na praworządność”. — Demokraci będą walczyć z każdym jego elementem — zapowiada.

Pytanie brzmi — jak? Dokument ugody jest podpisany. Fundusz zostanie utworzony. Wznowienie postępowania wydaje się praktycznie wykluczone. Nawet konserwatywny konstytucjonalista Jonathan Turley z Uniwersytetu George’a Washingtona jest zaniepokojony: „To stwarza niebezpieczny precedens” — pisze. „Jeśli prezydent może pozywać własne agencje, a następnie dyktować warunki ugody, co powstrzyma go przed odrzuceniem każdej niepożądanej kontroli?”

Kontrole podatkowe rodziny Trumpa zakazane

Ciekawym elementem sprawy jest również nowo utworzona pula w wysokości 1,8 mld dol. (6,6 mld zł). Dokument ugody wyjaśnia, kto ma prawo do „odszkodowania” z tych środków: osoby, które rzekomo padły ofiarą „wojny prawnej” i „wykorzystania prawa jako broni”. Trump rozumie przez to „wykorzystanie władzy państwowej przez demokratycznych polityków” przeciwko osobom „z powodów politycznych lub ideologicznych”.

Dzień po ogłoszeniu utworzenia funduszu Blanche przedstawił drugi dokument, który również ma w sobie coś ciekawego. Zgodnie z nim IRS ma dożywotni zakaz kontrolowania zeznań podatkowych złożonych przez Trumpa i jego rodzinę przed 19 maja 2026 r.

Według badań przeprowadzonych przez „The New York Times” i „ProPublica” kontrola IRS mogłaby wykazać, że Trump jest dłużny ponad 100 mln dol. (365 mln zł). Wszystko przez to, że dwukrotnie zgłosił te same straty związane ze swoim wieżowcem w Chicago — w 2008 r., a następnie ponownie po 2010 r. Uwzględniając 72,9 mln dol. (266 mln zł) zwrotu, odsetki i kary, rachunek mógł przekroczyć 100 mln dol. (365 mln zł). Audyt został jednak umorzony.

Eric i Donald Trump Jr. zainwestowali również w Powerus Corporation, producenta dronów — dokładnie w momencie, gdy ich ojciec przeznaczył miliardy na drony bojowe w wojnie z Iranem. Synowie zyskują więc podwójnie: nie będą już poddawani kontrolom podatkowym, a jednocześnie czerpią zyski z polityki wojennej ojca. Według Białego Domu Eric Trump i Donald Trump Jr. zarządzają majątkiem swojego ojca, którego wartość szacuje się na gigantyczną kwotę 6,5 mld dol. (23,7 mld zł).

Nina Olson, była krajowa rzeczniczka podatników — najwyższa urzędniczka IRS ds. ochrony konsumentów — nazywa to porozumienie „niezgodnym z konstytucją” i ostrzega: zgodnie z paragrafem 7217 przestępstwem jest, gdy prezydent bezpośrednio lub pośrednio nakazuje urzędnikowi IRS zakończenie kontroli podatkowej. — Dokładnie to miało miejsce w tym przypadku — mówi.

Według Raskina Trumpowi udało się to, czego nie odważył się zrobić żaden prezydent przed nim: pozwał własne agencje, kazał prawnikom „załatwić” sprawę i stworzył dla sojuszników fundusz wart miliardy — jednocześnie zapewniając swojej rodzinie immunitet podatkowy.

https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/wielki-przekret-trumpa-ograbil-wlasny-kraj-na-miliardy-bezczelne-oszustwo/24gy73w,79cfc278

Trump jest bardzo złym prezydentem:

„I am here to making money…”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

© 2026 Co powie Ryba? I skąd nadpływa? - Theme by WPEnjoy · Powered by WordPress