czyli ciąg dalszy dziwnych wpisów na zrybom
Kontynuując wątek podjęty we wpisie:
to dlaczego komuś zależało na redukcji politeistycznych bóstw w monoteistyczną koncepcję?
Zależało z oczywistej dla osobników opętanych ideą narzucania swojej woli ludziom przyczyny. Zależało dlatego, że osobnicy posiadający inne niż ludzkie podłoża instynktowe oraz deficytowe ludzkie podłoża instynktowe (którzy w patokracjach zazwyczaj pełnią rolę mających być strawnymi dla opinii publicznej liderów), nie mogli kontrolować ludzkich mas wyznających te bóstwa.
Jeszcze nie tak dawno temu (tysiąc lat temu), w Europie panowała sytuacja, która współcześnie panuje np. w Kambodży czy w Indiach, gdzie każda wiocha czci swoje własne bóstwo. Ta sytuacja była niekakceptowalna dla patologicznej elity która doszła do władzy i nie mogła kontrolować sytuacji, więc trzeba było tę sytuację zmienić.
Zmiana następowała stopniowo. Etapem przejściowym był henoteizm, ale nie wszystkim spodobała się monoteistyczna kościelna tresura, więc nie obyło się bez buntów przeciwko patologicznym możnowładcom:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Reakcja_poga%C5%84ska_w_Polsce
https://pl.wikipedia.org/wiki/Czeska_rebelia_poga%C5%84ska
https://pl.wikipedia.org/wiki/Vata
Ale po co jest monoteizm? W dużym uproszczeniu po to, żeby kolejne pokolenia wychowywały ludzkich niewolników i wiedział o tym np. śp. Paul Dirac:
Nie potrafię zrozumieć, czemu marnujemy czas dyskutując o religii. O ile jesteśmy uczciwi, a naukowcy powinni być tacy, musimy przyznać, że religia jest zbieraniną fałszywych stwierdzeń, bez żadnych podstaw w rzeczywistości. Sama idea Boga, to wytwór ludzkiej wyobraźni. To zupełnie zrozumiałe, dlaczego pierwotni ludzie, którzy o wiele bardziej byli narażeni na łaskę i niełaskę sił przyrody, niż my dzisiaj, personifikowali te siły w strachu i z drżeniem. Ale dziś, gdy już zrozumieliśmy tak wiele naturalnych procesów w przyrodzie, nie mamy takiej potrzeby. Nie mogę dostrzec, za żadne skarby świata, jak Wszechmogący Bóg pomaga nam w jakikolwiek sposób. To, co widzę – że to założenie prowadzi do tak bezproduktywnych pytań – dlaczego Bóg pozwala na tak wiele nieszczęść i niesprawiedliwości, wyzysku biednych przez bogatych i wszystkich innych okropności. Mógł temu zapobiec. Jeśli religia jest ciągle nauczana, to bynajmniej nie z powodu, iżby jej idee wciąż nas przekonywały. Lecz po prostu dlatego, że niektórzy z nas chcą zapewnić spokój klas niższych. Spokojnymi ludźmi jest o wiele łatwiej rządzić niż krzykliwymi i niezadowolonymi. Jest też znacznie łatwiej ich eksploatować. Religia to rodzaj opium dla ludu, które pozwala uśpić ludzi w pobożnych marzeniach i skłonić aby zapomnieli o krzywdach, jakie są im wyrządzane. Stąd wynika sojusz owych dwu wielkich potęg politycznych, państwa i Kościoła. Państwo i Kościół potrzebują iluzji, że dobry Bóg nagrodzi ludzi w niebie, nie na ziemi – tych wszystkich którzy godzą się na niesprawiedliwości, którzy wypełniają swoje obowiązki cicho i bez narzekania. Dlatego właśnie uczciwe stwierdzenie, że Bóg jest tylko wytworem ludzkiej wyobraźni, nazywane jest przez Kościół najgorszym ze wszystkich grzechów śmiertelnych.
Po jakie to metody sięgnęła patowładza, by uśpić ludzi? Na przykładzie monoteistycznej judeo-chrześcijańskiej ideologii serwowanej przez Kościół, widać że zostały w nią wbudowane manipulacje psychologiczne, którę tresują wiernych w przyjmowaniu postawy uległości w stosunku do swoich oprawców wyrządzających im krzywdę.
Jedną z takich szczególnie widocznych manipulacji jest przykazanie „nadstawiania drugiego policzka”, które ma rzekomo spowodować zmianę nastawienia w oprawcach:
W Ewangelii Mateusza 5:38-39 Jezus mówi: „Słyszeliście, iż powiedziano: Oko za oko, ząb za ząb. A Ja wam powiadam: Nie sprzeciwiajcie się złemu, a jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi”. Koncepcja „nadstawiania drugiego policzka” jest dla nas trudna do zrozumienia. Dopuszczenie do drugiego policzka po tym, jak już raz zostaliśmy spoliczkowani, nie przychodzi nam naturalnie.
W części Kazania na Górze, w której Jezus nakazuje nam nadstawić drugi policzek, zwraca On uwagę na potrzebę prawdziwej przemiany, a nie tylko przestrzegania zasad. Nie wystarczy przestrzegać litery prawa; musimy również dostosować się do jego ducha.
Znaczna część materiału otaczającego polecenie Jezusa, aby nadstawić drugi policzek, uzupełnia charakter Jego przyjścia, które charakteryzowało się miłosierdziem, ofiarną miłością i cierpliwością wobec grzeszników. Jednocześnie Jezus potwierdza zasadę „ostatni są pierwszymi”, na której opiera się królestwo Boże. Na przykład mówi nam, abyśmy szli o krok dalej dla kogoś, kto nas prosi (Ew. Mateusza 5:41) oraz abyśmy kochali i modlili się za naszych wrogów, zamiast żywić do nich wrogość (werset 44). Podsumowując, Jezus mówi, że musimy być czyści wewnątrz i na zewnątrz oraz jak najbardziej dostosowani do potrzeb zagubionego świata.
…
Jezus był oczywiście doskonałym przykładem nadstawiania drugiego policzka, ponieważ milczał przed swoimi oskarżycielami i nie wzywał zemsty z nieba na tych, którzy Go ukrzyżowali. Zamiast tego modlił się: „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią” (Łk 23:34).
https://www.gotquestions.org/Polski/obrocic-drugi-polik.html
Do czego patowładzy służy religia wiedział też Tadeusz Kościuszko, który w swoim rękopisie, prócz krytyki Kościoła, wyraża niestety pesymizm w stosunku do natury ludzkiej:
W zw. z powyższym, wszystkim wiernym Kościoła czytającym ten wpis, proponuję przemyśleć czy nadstawianie drugiego policzka osobnikom którzy brali udział w tworzeniu monoteistycznych ideologii religijnych, dla których odmienni od nich biopsychicznie ludzie są dla nich zagrożeniem na poziomie biologicznym, ma jakiś sens i czy zmieni ich biologicznie uwarunkowaną naturę na ludzką?
Postawiliśmy już bardziej oględne pytanie, czy taki system może zrezygnować z idei ekspansji politycznej i zadowolić się swoim stanem posiadania. Co by się stało, kiedy taki stan rzeczy zapewniłby względny ład wewnętrzny i wzrost dobrobytu? Wówczas duża większość ludności zacznie wyzyskiwać powstałe możliwości, swoje lepsze uzdolnienia i zwiększone środki, aby wywalczyć sobie coraz szersze pole działania. Siła tej warstwy zacznie wzrastać, między innymi dzięki większej rozrodczości. Na stronę tej większości będą przechodzić niektórzy synowie klasy uprzywilejowanej, którzy nie odziedziczyli patologicznych genów. Przewaga patokracji będzie słabnąć z każdym rokiem, aż zdarzy się sytuacja, kiedy społeczeństwo ludzi normalnych sięgnie po władzę. Przed taką wizją koszmarną drży każde patokratyczne serce.
Biologiczne, psychiczne i moralne niszczenie tej wiecznie zagrażającej większości jest więc „biologiczną” koniecznością. Temu służy przede wszystkim utrzymanie skrajnej biedy. Temu służą liczne środki z obozami koncentracyjnymi na czele. Służy temu także wojna z dobrze uzbrojonym nieprzyjacielem, przeciwko któremu można rzucić te siły ludzkie, które zagrażają trwaniu patokracji.Ponerologia polityczna – A. Łobaczewski
Monoteizm i Kościół zrobił z ludzi pozbawionych własnej woli niewolników, którzy zamiast robić coś, co np. w potrzebie chwili może uratować ich skórę, to zaczynają się modlić do monoteistycznej koncepcji nazwanej przez religię Bogiem, która ma za nich rozwiązać ich własne problemy, gdyż przez tresurę inaczej nie potrafią.