bo wicie rozumicie struktura psychopatyczna nie odpuści ludkom, którzy są dla niej zagrożeniem na poziomie biologicznym, a dr Putin robiąc wojnę na Ukrainie, tylko na jakiś czas zatrzymał „pandemię”
Odczynnik przyszłej zarazy ludzie mają w sobie.
Monika Karbowska napisała: „Witam z Kołobrzegu. Fajnie, że jest ciepło.”
Oczywiście, że fajnie.
Odczynnik przyszłej zarazy ludzie noszą w sobie.
Część ludzi nosi w sobie.
Ci co przyjęli będą narażeni na nową zarazę, która uwaga będzie bardzo kąśliwa.
Ci, którzy nieprzyjęli mogą się czuć bezpieczniej.
Mówię o komunii świętej.
Jeszcze w to lato, w upalne dni, pojawią się nagle dzikie, chociaż bardzo lokalne, nieliczne, ale nagłe stany zarażeń.
W Europie ta zaraza będzie pojawiała się dziwnie lokalnie w niektórych miejscach.
Nie posunie się ona globalnie.
Prawdopodobnie będzie tu chodziło o to, że te ataki lokalne będą musiały nastraszyć wszystkich, żeby ludzie ponownie przejęli komunię świętą, żeby w poręę zabezpieczyć.
Zobaczcie jak to wygląda.
W dwóch miejscach na świecie są poważne konflikty, już sporo trwające, a są też ataki na ludzi. Mamy konflikt być może pewnego systemu lub systemów i zwykłych obywateli.
To się dzieje przy rzuceniu do strzech sztucznej inteligencji, oczywiście pewnej namiastki sztucznej inteligencji, ponieważ to co nam technologicznie dają do obróbki tą sztuczną inteligencję, to jest zabawka.
Wojsko, nauka posiada coś o wiele, wiele bardziej zaawansowanego.
Jeszcze raz mówię, zwróćcie uwagę.
E-porada medyczna, e, prywatna e-porada płatna, medyczna już weszła w życzy, już nie obowiązuje przepis. Lekarz musi mieć kontakt z pacjentem. Lekarz nie może badać pacjenta przez, a tym bardziej na odległość, przez internet, przez telefon.
Nie jest to zgodne ze sztuką lekarską.
No i okej, ale zaraza była wyjątkiem.
Ale zaraza minęła dawno, a e-porady są, wejdźcie w ogłoszenia, to mają się świetnie. Jest ich coraz więcej.
Jak są ciepłe dni i człowiek przechadza się po jakiejś plaży i widzi ludzi wesołych i Bogu dziękować, że wesołych, beztroskich.
Tak sobie myślę, to co przez te kilka lat przeszliśmy właśnie z zarazą, to wszystko minęło. Nikt nie nie nie kojarzy tego jako jakiś absurd, jako jakoś dziwną historię, która spotkała nas globalnie.
Było, minęło, było dziwnie, niezrozumiale, coś ludziom dano.
Raptem to znikło, chociaż przed zniknięciem straszono, że to będzie bardzo jeszcze, a bardzo, ale zaczął się nagle konflikt na Ukrainie. Wszystko znikło.
Do Polski przybyło gdzie jeszcze kilka dni wcześniej polscy eksperci od tej dziwnej zarazy straszyli, że na wiosnę przyjdzie jakiś siepacz straszny odmiana i będzie nas siepał wszystkich.
A parę dni później mnóstwo uchodźców, którzy uciekali z Ukrainy, przyszło bez tego na buzi i bez wiecie czego i nic się nie stało. I raptem zaraza obumarła. Nie ma jej.
A dzisiaj już prawie nikt o tym nie pamięta.
Ale to nie, że nic się nie stało. Stało się bardzo wiele.
Było wiele rzeczy pozamykanych, odwołanych.
Was stresowano i mnie też, tylko ja się nie dałem. Wielu z was też się nie dało.
Presowano jak chciano.
Całe państwa stawały na głowie do góry nogami jak w cyrku.
Takich rzeczy w państwach nie robi się dla jaj, bo takie rzeczy przynosiły państwom wielkie straty, ale nikt na te straty nie zwracał uwagi z rządzących.
Pamiętacie Morawieckiego przed wyobrami prezydenckimi jak biegał i krzyczał: „Idźcie na wybory” osobiście”.
Zaraza jest w odwrocie. Tenże sam Morawiecki nakazywał ludziom zabezpieczać się i po wyborach także nakazywał zabezpieczać się.
Olśniło go tylko jak miały być wybory prezydenckie, żeby jednak ludzie poszli na pisowskiego prezydenta zagłosowali. No i zagłosowali.
To jest… Ja nie mogę o tym zapomnieć.
Wczoraj podszedł do mnie pewien pan, młody człowiek i powiedział, że choruje na bardzo rzadką chorobę.
On ją nazwał, ona się imieniem i nazwiskiem nazywa kogoś nie polskim, ale nie powtórzę wam tego, bo powiedział mi to tylko raz.
Ale chodziło o to, że organizm nie wydala pewnego pierwiastka z siebie, które dostaje organizm z pokarmem w niektórych produktach i przez to on był prawie w stanie umierania.
Dopiero diagnoza bardzo skomplikowana postawiona uratowała mu życie i żyje, ale już musi się prawdopodobnie do końca życia leczyć, brać odpowiednie specyfiki, ponieważ jego organizm jest niewydolny w bardzo rzadki sposób.
Na koniec rozmowy to był młody człowiek.
Na koniec rozmowy powiedział, że przyjął błogosławieństwo, jak błogosławili w tamtych czasach.
I to on, nie ja, on powiedział, że on uważa, że może mieć to związek.
Drodzy państwo, jeżeli coś takiego miało miejsce, to nie myślmy, że to było, minęło.
Tego na pewno muszą być dalsze konsekwencje.
Zastanujcie się nad wagą, rangą i wielkością tego, co się wydarzyło.
I pomyślcie jak to jest przyszłościowo niebezpieczne.
Broń Bóg nie chce nikogo straszyć. Ja tylko proponuję, żebyśmy w tych ważnych sprawach, które dotyczą nas, byli bardziej pamiętliwi, wyciągali wnioski, bo te wnioski mogą nam pomóc w tym, co niebawem nas czeka.
Wszystkiego dobrego. Pozdrawiam.
Co takiego jeszcze zawierały w sobie szpryce od psychopatycznych dobrodziejów?
Związki organiczne (jaja) powodujące wzrost białych skrzepów krwi:
dr Franc poddał nawet kiedyś analizie laboratoryjnej te organizmy i wyszło mu że są to formy życia oparte na glinie:
Teraz przydałby się jakiś pasek rządowy albo jakiś Onet, że jest to ruska dezinformacja:

https://www.gov.pl/web/cyfryzacja/przyklady-narracji-dezinformacyjnych
Gdyby jednak ktoś nie ufał opiniom kochanej patologii z rządu RP, ale chciał zapomnieć to co zobaczył, powinien zajrzeć tutaj: